Kompromitacja Milanu na San Siro!
Liga Mistrzów niedoścignionym marzeniem!
AC Milan przegrał z Cagliari 1:2 w ostatniej kolejce sezonu Serie A, wypuszczając pozycję w strefie gwarantującej udział w przyszłej edycji Ligi Mistrzów. Podopieczni Allegriego kończą rozgrywkę na 5. miejscu.
Mecz rozpoczął się dla Milanu w najlepszy możliwy sposób. Już w pierwszej akcji spotkania Gimenez zagrał piłkę do Saelemaekersa, a ten znalazł się w polu karnym w sytuacji sam na sam z bramkarzem i pewnie wpakował futbolówkę do siatki. Następne minuty przebiegały dość spokojnie, "Rossoneri" cierpliwie rozgrywali piłkę, starając się kontrolować przebieg rywalizacji. Cagliari natomiast szukało swojego zrywu. W 8. minucie z dystansu uderzył Deiola, ale zrobił to bardzo niecelnie. Kilka minut później na strzał z powietrza zdecydował się Gaetano, jednak z podobnym skutkiem. Znacznie lepiej pomocnik gości poradził sobie w 19. minucie, kiedy posłał groźne, techniczne uderzenie z pola karnego. Świetną interwencją popisał się jednak Maignan.
Spokój Mediolańczyków nie potrwał długo. Bezpośrednio po tej akcji Cagliari wykonało rzut rożny, po którym piłka trafiła do Borrelliego, a ten z najbliższej odległości doprowadził do remisu. Goście wykorzystali swój moment, w którym ewidentnie przejęli inicjatywę. Po stracie bramki Milan ponownie ruszył do ataku. W 27. minucie w znakomitej sytuacji znalazł się Nkunku, ale z odległości zaledwie kilku metrów trafił prosto w bramkarza. Po chwili do strzału głową wyskoczył Fofana, lecz ponownie lepszy okazał się Caprile. Z biegiem czasu tempo gry odrobinę spadło. Rossoneri mieli przed przerwą jeszcze jedną dogodną okazję, kiedy w pole karne rywala przedarł się Rabiot. Francuz zagrał jednak piłkę do środka zbyt mocno, ta odbiła się od Gimeneza i grę od bramki wznowił golkiper Cagliari. Ostatni akcent w pierwszej połowie należał do przyjezdnych, kiedy z osiemnastego metra niecelnie uderzył Gaetano.
W 51. minucie Rabiot wykończył rajd uderzeniem z granicy pola karnego, jednak przeniósł piłkę nad poprzeczką. Sześć minut później Cagliari wykonało rzut wolny z ostrego kąta na wysokości szesnastki. W polu karnym Milanu powstało ogromne zamieszanie, które goście wykorzystali, zdobywając bramkę na 2:1. Juan Rodriguez to główny bohater akcji. W tym momencie w tabeli „live” podopieczni Allegriego wypadli ze strefy gwarantującej udział w Lidze Mistrzów. Mediolańczycy próbowali odpowiedzieć w 63. minucie, ale strzał głową Pulisicia nie stworzył żadnego zagrożenia pod bramką Caprile. Niewiele wyszło też z akcji w 72. minucie, gdy próba dośrodkowania w głąb pola karnego w wykonaniu Amerykanina została zablokowana. Chwilę później Cagliari mogło praktycznie zamknąć to spotkanie. Najpierw Maignan musiał interweniować po delikatnym, ale precyzyjnym strzale w dolny róg. Francuz odbił piłkę, a dopadający do niej Zappa próbował jeszcze dobić, ale też trafił prosto w bramkarza.
Po drugiej stronie boiska na wrzutkę zdecydował się Leão. Niestety, Rabiot był ustawiony tyłem do piłki i zmuszony do ekwilibrystycznej próby jej sięgnięcia, nie zdołał pokonać bramkarza. Wydawałoby się, że Milan będąc w tak beznadziejnej sytuacji powinien gnieść niżej notowanego rywala, tymczasem to Maignan miał ręce pełne roboty. Najpierw bliski szczęścia był Adopo, chwilę później Francuz obronił groźny strzał z dystansu jednego z rywali, a kolejna akcja Palestry została zablokowana. W 84. minucie w szesnastkę wtargnął Pulisic, minął dryblingiem obrońcę Cagliari, ale uderzył niecelnie. Skrzydłowy wciąż czeka na gola od grudnia i nie zdołał przełamać tej fatalnej serii w tak ważnym dla "Rossonerich" momencie. Dwie minuty później doszło do sytuacji, po której Cagliari powinno prowadzić 3:1. Po fatalnie rozegranym przez Milan rzucie wolnym, zawodnicy Allegriego domagali się od sędziego odgwizdania zagrania ręką. Tymczasem Mendy kompletnie urwał się obrońcom i popędził sam na sam przez całą połowę. Miał tyle czasu i przestrzeni, że mógł zrobić z Maignanem co tylko chciał, jednak spalił się mentalnie i uderzył prosto w niego.
Milan kompletnie nie miał pomysłu, jak wygrzebać się z tej beznadziejnej sytuacji. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry z dystansu uderzył Athekame, lecz po rykoszecie piłka opuściła boisko. Minutę później z centry Leão również nic nie wyszło. Cztery minuty doliczonego czasu dzieliły drużynę od totalnej katastrofy i wypuszczenia z rąk lokaty w Lidze Mistrzów. W doliczonym czasie gry mecz ostatecznie mógł zamknąć Esposito, ale spudłował. Po chwili Pulisic miał szansę na wyprowadzenie ostatniego ataku, ale stracił futbolówkę na rzecz Cagliari - błyskawiczną kontrę zmarnował jednak Palestra. Ostatnią piłką meczową dla Milanu okazał się rzut wolny z około 25 metrów. Do futbolówki podszedł doświadczony Modrić, posłał niezłe dośrodkowanie w pole karne, ale żaden z graczy Allegriego nie zdołał dojść do piłki.
Koszmar Milanu stał się faktem. Scenariusz, który jeszcze kilka tygodni temu wydawał się absolutnie nierealny, ziścił się. Kibice skwitowali to tylko głośnymi gwizdami.
AC MILAN 1:2 CAGLIARI
Strzelcy bramek:
AC Milan - Saelemaekers 2'
Cagliari - Borrelli 20', Rodriguez 57'
Żółte kartki:
AC Milan - Pavlović 56', Maignan 58'
Cagliari - Pedro 2', Sulemana 90+6'
AC MILAN (3-5-2): Maignan; Tomori (Athekame 61'), Gabbia, Pavlović; Saelemaekers, Fofana (Leão 68'), Jashari (Modrić 62'), Rabiot, Bartesaghi; Nkunku (Füllkrug 61'), Gimenez (Pulisic 46').
Ławka rezerwowych: Pittarella, Torriani; Athekame, De Winter, Estupiñan, Odogu, Vladimirov; Loftus-Cheek, Modrić, Pulisic, Ricci, Sardo; Balentien, Füllkrug, Leão.
CAGLIARI (3-5-2): Caprile; Zé Pedro (Palestra 63'), Mina, Rodríguez (Dossena 62'); Zappa, Adopo, Gaetano, Deiola (Sulemana 74'), Obert; Esposito (Felici 90+5'), Borrelli (Mendy 74').
Ławka rezerwowych: Ciocci, Sherri; Dossena, Palestra, Raterink; Grandu, Mazzitelli, Russo, Sulemana, Sulev; Albarracín, Belotti, Felici, Mendy, Trepy.
Sędzia: Marco Guida (Torre Annunziata)
Stadion: Stadio Giuseppe Meazza (Mediolan)
*** SKRÓT SPOTKANIA ***
;)
"Z niesmakiem zabieram swoje zabawki i spływam. Zlikwiduj moje konto. Na pewno tu nie wrócę"
Maximilanista jest niesłowny.
Tu nie ma co budować, tu trzeba mieszać beton, nóżki do wiader, zalać betonem i do Tybru (ewentualnie do kanałów pod Mediolanem).
A poza tym:
"Z niesmakiem zabieram swoje zabawki i spływam. Zlikwiduj moje konto. Na pewno tu nie wrócę"
Maximilanista jest niesłowny ;)
Maxi w słowach. Mini ... wiadomo xD
"Z niesmakiem zabieram swoje zabawki i spływam. Zlikwiduj moje konto. Na pewno tu nie wrócę"
Maximilanista jest niesłowny.
Znaczy tak naprawdę to egocentryczny, narcystyczny dzieciak, błazen, który się sfrustruje i rozpłacze jak tylko powiesz mu nie xD
"Z niesmakiem zabieram swoje zabawki i spływam. Zlikwiduj moje konto. Na pewno tu nie wrócę"
Maximilanista jest niesłowny.
Charakteru nie da się nauczyć.
"Z niesmakiem zabieram swoje zabawki i spływam. Zlikwiduj moje konto. Na pewno tu nie wrócę"
Maximilanista jest niesłowny.
to już jest koniec, nie ma już nic, nowy trener znowu padakę będzie tworzył bo nie dostanie zawodników jakich chce.
hahahahahahahahahhahahahahhahahahahaah
ahahahahhahahahahhahahahahahahahahahah
ahahahahahahahhahahahahhahahahahahahah
ahahahahhahahahahahahhhahahaahHahahah
ahahhahahahahhahahahahahahahahahahaha
hahahahahahhahahahahhahahahahaahahahah
ahhahahahahhahahahahahahahahahahahaha
hahahahahhahahahahhahahahahahahahahaha
hahhahahahahahahHahahahahahhahahahahha
hahahahahahahahahahahahahahahahahhahah
ahahhahahahahaahahahahahhahahahahhahah
ahahahahahahahahahahahahahahahhahahaha
hhahahahahahahahahahahahhahahahahahahh
ahahahahaHahahahahahhahahahahhahahahah
ahahahahahahahahahahahahahhahahahahhah
ahahahaahahahahahhahahahahhahahahahahah
ahahahahahahahahahahahhahahahahhahahaha
hahahahahahahahhahahahahahahHahahahaha
hhahahahahhahahahahahahahahahahahahahah
ahahahhahahahahhahahahahaahahahahahhahah
ahahhahahahahahahahahahahahahahahahaha
hhahahahahhahahahahahahahahahahahhahaha
hahahahHahahahahahhahahahahhahahahahah
ahahahahahahahahahahahahhahahahahhahaha
hahaahahahahahhahahahahhahahahahahahaha
hahahahahahahahahahhahahahahhahahahahaha
hahahahahahhahahahahahahHahahahahahhaha
hahahhahahahahahahahahahahahahahahahahah
hahahahahhahahahahaahahahahahhahahahahh
ahahahahahahahahahahahahahahahahahhaha
hahahhahahahahahahahahahahahhahahahahah
ahHahahahahahhahahahahhahahahahahahahaha
hahahahahahahahahhahahahahhahahahahaahah
ahahhhahahahahhahahahahahahahahahahahaha
hahahahahhahahahahhahahahahahahahahahah
ahhahahahahahahHahahahahahhahahahahhahaha
hahahahahahahahahahahahahahahhahahahahha
hahahahaahahahahahhahahahahhahahahahahaha
hahahahahahahahahahahhahahahahhahahahahah
ahahahahahahhahahahahahahHahahahahahhahah
ahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahha
hahahahhahahahahaahahahahahhahahahahhahaha
hahahahahahahahahahahahahahahhahahahahhah
ahahahahahahahahahahhahahahahahahHahahaha
hahhahahahahhahahahahahahahahahahahahahaha
hahahhahahahahhahahahahaahahahahahhahahaha
hhahahahahahahahahahahahahahahahahahhahah
ahahhahahahahahahahahahahahhahahahahahahH
ahahahahahhahahahahhahahahahahahahahahahah
ahahahahahahhahahahahhahahahahaahahahahahh
ahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahah
hahahahahhahahahahahahahahahahahhahahahaha
hahHahahahahahhahahahahhahahahahahahahahah
ahahahahahahahahhahahahahhahahahahaahahaha
hahhahahahahhahahahahahahahahahahahahahahah
ahahhahahahahhahahahahahahahahahahahhahaha
hahahahHahahahahahhahahahahhahahahahahaha
hahahahahahahahahahahhahahahahhahahahahaah
ahahahahhahahahahhahahahahahahahahahahaha
hahahahahahhahahahahhahahahahahahahahahaha
hhahahahahahahHahahahahahhahahahahhahahaha
hahahahahahahahahahahahahahhahahahahhahahah
ahaahahahahahhahahahahhahahahahahahahahahah
ahahahahahahahhahahahahhahahahahahahahahah
ahahhahahahahahahHahahahahahhahahahahhahaha
hahahahahahahahahahahahahahahhahahahahhah
ahahahaahahahahahhahahahahhahahahahahahah
ahahahahahahahahahahhahahahahhahahahahahaha
hahahahahhahahahahahahHahahahahahhahahahahh
ahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahah
hahahahahaahahahahahhahahahahhahahahahahah
ahahahahahahahahahahahhahahahahhahahahahaha
hahahahahahhahahahahahahHahahahahahhahahah
ahhahahahahahahahahahahahahahahahahahhahaha
hahhahahahahaahahahahahhahahahahhahahahah
ahahahahahahahahahahahahahhahahahahhahahah
ahahahahahahahahhahahahahahahHahahahahahha
hahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahh
ahahahahhahahahahaahahahahahhahahahahhahah
ahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahhaha
hahahahahahahahahahhahahahahahah
Za to teraz złomowisko.
Żaden nie ma jak, żeby wyjść i coś powiedzieć? Gdzie konferencja prasowa naszego trenejro?
Fajne koszulki, na znak protestu ich nie kupię, pojedyncze bilety to tam niewiele zmieniają, ale mam nadzieję, że skoro już curva i kibice w mediolanie przejrzeli na oczy to wstrzymają się z kupnem karnetów, dopóki nie zobaczą gwarancji, że my mamy zamiar grać o mistrza w przyszłym sezonie....dla dobra Milanu
Zarząd zwiał po meczu
Gruntowne.
Fundamentalne.
Odejście od muzeum figur woskowych.
Pora na nadrabianie zaległości. Powolne. Cierpliwe
Jaki to debil, jaki bezmózg - zdecydował o zatrudnieniu Allegriego - jako trenera ACM??? Kto podjął taką decyzję? Przecież to jawny sabotaż....
Allegri to skompromitowany diznozaur. I wiedział to KAŻDY oprócz RedBird i ich kibicowskiej sekty.
A teraz płacz...
Serio?
Niesłowny jesteś.
Żeby chociaż był to powrót jak nam Filoni zaserwował, ale nie.
Wrócił kuźwa jak ten Palpatine w Odrodzeniu xDDD Albo Ridge w Modze na Sukces gdy wpadł do pieca.
Wstyd większy niż hańba na boisku.
Gdzie Wasz guru?
Weź nie pierd... albo znajdź gdzie wychwalam Furlaniego i tak dalej
Dobrze wiecie, że to ja mam prędzej ołtarzyk Maldiniego i to jego broniłem nawet w tym roku 2023 jak zajmowaliśmy 5 miejsce i wylatywał przez Furlaniego właśnie
Co do Fabregasa ma swoje 5 minut, ale dla mnie to będzie zawsze małym katalońskim gówniakiem płaczącym o murawę i tak dalej
Ostatnio się obruszył na wypowiedź Zanettiego, że ten marzy by Paz zagrał w Interze a ten na niego atak, że on nie jest decydujący w Interze i Paz będzie grał w Real albo w Como :)
@Maestro
coś jeszcze masz do powiedzenia sensownego czy tylko tyle?
"Fabregasa ma swoje 5 minut, ale dla mnie to będzie zawsze małym katalońskim gówniakiem płaczącym o murawę i tak dalej"
Dla Ciebie... A kim Ty, kuźwa, jesteś? Ty Allegriego tu na ołtarze stawiałeś. Tego przegrywa. Przegrywie.
Twoja krytyka Cesca nie opiera się ani o styl Como (który podoba się wszem i obec, tylko nie Tobie, obrażony na rzeczywistość smutasku), ani o osiągnięcia - które są obiektywnie NOEPODWAŻALNE.
Twoja "merytoryka" to użycie przymiotnika "kataloński" jako obelgi, przy obrażeniu trenera Como mianem "gówniaka".
Poczekam, czy moderacja tej strony ukaże Cię za te obelgi. Jeśli nie - mam w zanadrzu wiele określeń wobec Twoje osoby, jakich użyję, Ty ignorancie i błaźnie tej strony. Fachowcu od ośmiu boleści.
Niesłowny jesteś.
Mam nadzieję ze brak lm chociaż da nam odejście tych miernot
Potem nastąpiła weryfikacja.
A odnosnie Milanu, no szkoda, że ten klub nie chce uczyć się na błędach z przeszłosci, jaki plan na przyszłosć? przecież trzymanie takiego betona jak Allegri to wsteczność dla klubu.
Furlani już zaciera ręce by zadowolić szefa
Jest mi zwyczajnie w świecie przykro. Chociaż tak jak pisałem nie raz, wyglądało to jakby zawodnicy grali na złość Allegriemu. No chyba że faktycznie jak ktoś tu niżej pisał - kosmici zabrali grajkom talent. To jest wręcz niewiarygodne jak oni cofnęli się w rozwoju.
Kolejna rewolucja, kolejna karuzela nazwisk co raz to większych wynalazków. I tak jedziemy od 2008 na tym kulawym wózku z biedronki co jedno kółko ma downa. Ciekawe czy znów będzie wałkowane że jesteśmy siedmiokrotnym zwycięzcą LM że wygraliśmy klubowe MS oraz że pokonaliśmy Inter w Doha ?
JAJA JAK BERETY.
Jest mi zwyczajnie w świecie przykro. Chociaż tak jak pisałem nie raz, wyglądało to jakby zawodnicy grali na złość Allegriemu. No chyba że faktycznie jak ktoś tu niżej pisał - kosmici zabrali grajkom talent. To jest wręcz niewiarygodne jak oni cofnęli się w rozwoju.
Kolejna rewolucja, kolejna karuzela nazwisk co raz to większych wynalazków. I tak jedziemy od 2008 na tym kulawym wózku z biedronki co jedno kółko ma downa. Ciekawe czy znów będzie wałkowane że jesteśmy siedmiokrotnym zwycięzcą LM że wygraliśmy klubowe MS oraz że pokonaliśmy Inter w Doha ?
JAJA JAK BERETY.
Dejta spokój
Jestem teraz ciekaw jakie zmiany nadejdą bo na pewno będzie gorąco
Oby wszystko jakoś się ułożyło. Ciężko będzie jutro wstać i dalej obserwować jak ten rak zwany Red Bird niszczy Milan od środka, ale my jako kibice nie mamy na to wpływu. Zaraz Mundial, więc może trochę odpoczniemy od Milanu i nabierzemy trochę optymizmu przed następnym sezonem. Trzymajcie się wszyscy i Forza Milan!
Takie rzeczy tylko w FMie. I w Milanie.
Nadal nie mogę w to uwierzyć...
Jestem w szoku, boję iść spać, bo jutro wstanę i będzie taka sama sytuacja... Masakra...
Brak słów, frajerstwo sezonu, tam psychiatra jest potrzebny.
A Allegri pokazal, że niedługo rozumie współczesnego futbolu, przyszłość należy do takich jak Kompany. Dawajcie kogokolwiek, sprzedajcie kogo się da, ściągnijcie Camarde , będziemy znowu sredniakiem przez 10 lat.